Powiedz NIE zabijaniu koni !

Urgent
14.58%
2 Sponsors
1,895 of 13,000 PLN

Stań z nami , w walce o końskie życia .  Podpisz petycję !

https://www.petycjeonline.com/petycja_przeciwko_zabijaniu_i_wywozowi_koni_na_rze

 

Zaczynając od tematu konia , jako naszego symbolu narodowego, nie można nie wspomnieć o husarii.

Husaria – polska jazda, znana z wielu zwycięstw. Ze względu na nietypowe uzbrojenie i taktykę  husaria była zaliczana do najskuteczniejszych formacji wojskowych w dziejach kawalerii.

Husaria nie byłaby zdolna do osiągania swych wielkich zwycięstw bez odpowiednich koni. Nie były to konie ciężkie, bowiem takie rasy zaczęto sprowadzać do Polski dopiero w XVIII wieku. Hodowane były w kraju, a podstawą tych hodowli były rasy polskie wywodzące się od niewielkiego wprawdzie, ale odpornego na niewygody i niskiej jakości paszę – tarpana (zwanego przodkiem koni) Wprowadzając odpowiednie domieszki ras wschodnich (bynajmniej nie arabskiej, lecz tureckiej, turkmeńskiej, perskiej itd.), wyhodowano konie, które w połowie XVI w. wykształciły odmianę, z której wywodziły się konie husarii. Były to więc konie wysokie, odporne i szybkie, które mogły, po długim przemarszu i niosąc na grzbiecie ważącego ok. 100 kg (wraz z uzbrojeniem) jeźdźca, wejść niemal z marszu do boju i uderzyć w cwale, przełamując siły wroga.

Nie były to konie tanie, gdyż kosztowały po co najmniej 200 złotych czerwonych, a każdy towarzysz husarski musiał ich mieć kilka.

 

Targi koni rzeźnych/ Jarmarki końskie –

Polska jest czołowym eksporterem koni na świecie. Również w Polsce istnieje największy targ koni rzeźnych w Europie.

Największe z targowisk znajduje się w miejscowości Skaryszew , koło Radomia. Tam corocznie na przełomie lutego i marca organizowane są tzw „ wstępy”.

Głośno nikt nie mówi o gehennie która się tam dzieje, ponieważ  za dnia , są organizowane występy, pokazy, organizuje się jarmark na którym można kupić mydło i powidło.  Wieczorem zaś, kiedy piękne kolorowe balony znikają , na rogatkach miast pojawiają się pierwsze transporty z końmi. Ci , którzy przyjeżdżają z daleka stoją przed wjazdem do miasta , i czekają aż bramy targu zostaną otwarte. Następnie następuje fikcyjna kontrola paszportów koni (słowo fikcyjna nie jest przypadkiem, gdyż po wykupienia konia z targu w 70% okazuje się ,że paszporty są podrabiane) i konie wjeżdżają czym się da na targ.

Są to przyczepy do przewozu obornika, które ciągną stare traktory, są to nieprzystosowane ciągniki które w żaden sposób nie zapewniają koniom bezpieczeństwa , pojawiają się również wielkie ciężarówki, które już hurtowo mogą zapakować większą ilość koni –  te zazwyczaj pokonują najdłuższe trasy.

Konie w momencie otwierania tzw. Paki są ściągane i zrzucane na siłę , z wysokości z których człowiekowi może być ciężko zeskoczyć. Wtedy następują urazy kopyt, poranienia a nawet złamania otwarte. Na miejscu jak najbardziej są obecni inspektoraci weterynaryjni, jednak nie radzą sobie z całym procederem i zazwyczaj są z konkretnej okolicy, znają organizatorów więc przymykają oko na ogromne problemy, i uważają , że ich nie ma.

 

Następnie konie zostają uwiązane na kantarach zrobionych ZE SZNURKA na miej więcej 20-30 cm. I tak stoją ,  i stoją ,,,  bez wody, bez jedzenia. Po prostu mają stać i się prezentować , żeby znalazł się na nie kupiec.

Głośną zasadą takich targów jest fakt, iż zakazano sprzedaży źrebnych klaczy. Nijak się ten zakaz ma do stanu faktycznego. Co 5-ta klacz jest źrebna. Często gołym okiem nie można tego zobaczyć , gdyż mogą to być początki ciąży. Nasuwa się pytanie , dlaczego? Otóż , powód jest jeden, koń jest sprzedawany na kilogramy, a nie na sztuki. Im koń cięższy , tym droższy. Ponadto, konie przed targami są tuczone aby były bardziej wg handlarzy mięsiste.

Ogiery nie są odizolowane od klaczy, co kończy się potwornymi scenami na miejscu, gdzie potężny ogier zawiesza się podbrzuszem przez barierki, chcąc dostać się do klaczy, bo tak podpowiada mu natura. Ogiery walczą ze sobą,kopią się czasami do pierwszych złamań, wtedy dopiero handlarze odsuwają je od siebie. Bardzo blisko nich stoją również wysoko źrebne klacze bądź matki ze swoimi dziećmi. Niestety , Ci którzy mają tego pilnować nadal nie widzą problemu.

Traktowanie koni na targu… temat szeroki jak rzeka.

W jedno miejsce zjeżdżają się handlarze którzy mają jeden cel- kasa. Nie ważne w jakich warunkach nie ważne jak –  kasa ma się zgadzać. Co za tym idzie , alkohol na targu leje się strumieniami. Konie są bite, kopane, uderzane kijami po głowach. Im późniejsza godzina , tym gorzej.

W 2016 roku, udało się wstrzymać wywóz koni do Japonii . W innym przypadku, konie przez tydzień czasu drogą morską i powietrzną trzymane byłyby w zamknięciu aby już ledwo żywe, bądź martwe trafić pod nóż.

Jakie konie trafiają na targ?  Wszystkie!

-Konie z Morskiego oka

-Konie za szkółek jeździeckich , które już się wysłużyły , mają problemy z kręgosłupem , ze stawami

-Klacze, które urodziły na tyle dużo źrebiąt , że więcej nie jest opłacalne ich utrzymanie

Cena za 1kg konia –

W ubiegłych latach, kiedy jeszcze świadomość ludzi o tym co się dzieje była bardzo mała , hanadlarze wołali za kilogram tzw „żywca” około 8-10zł.

W roku 2017, kiedy targ w Skaryszewie został nagłośniony, zaczęły pojawiać się media na miejscu, osoby prywatne, oraz fundacje zaczęły organizować zbiórki na ich wykup, handlarzy wyczuli biznes i skoczyli ze stawkami do nawet 20zł za kilogram końskiego życia.

Zmieniamy prawo !!

Możemy wstrzymać wywóz naszych polskich koni do Włoch i innych krajów w jeden sposób! – zmieniamy ustawę i wypisujemy konia z listy zwierząt rzeźnych. Jednak, do tego są potrzebne Wasze podpisy , które kolejno  trafią do ministerstwa.

Udostępnij

ZMIEŃ ICH ŚWIAT, ZMIEŃ SIEBIE. TO ZMIENIA WSZYSTKO.